Dlaczego nie będziemy Wam ukrywać, że w naszej firmie nie zawsze jest wszystko usłane różami i dlaczego nasz zespół jest wyjątkowy?

O napisaniu tej notki zdecydowałam ja, czyli Jagoda Witkowska - Specjalista ds. Marketingu & PR, po wcześniejszej rozmowie z Dyrektorem Generalnym IT oraz Dyrektorem Finansowym. Zastanawialiśmy się, czy w ogóle warto publikować tekst o problemach napotkanych przez Toreuse. Nie wiedzieliśmy jak to zostanie przez Was odebrane. Jednak chcemy, aby nasz blog był wiarygodny. Pragniemy tu dzielić się z Wami naszymi uwagami dotyczącymi biznesu, Internetu, no i oczywiście platformy Toreuse. Z waszej strony oczekujemy opinii, które są ogromnie istotne. Wy, jesteście Internautami, klientami, obserwatorami… Wasze zdanie jest dla nas drogowskazem, alarmem, czasem ciężkim orzechem do zgryzienia, a czasem pochwałą (nie ukrywam, że na nią jesteśmy łakomi).

Chcielibyśmy przedstawić Wam bliżej naszych pracowników i nasze problemy, które napotykamy. Sam tekst jest pisany przez mnie, Jagodę Witkowską. Teraz pewnie zastanawiacie się, czy nie będzie to „artykuł sponsorowany”, skoro pisze to człowiek od PR. Pewnie w jakimś stopniu będzie, jeśli tak, to wybaczcie :) Możecie mieć takie wątpliwości :) Sami zdecydujecie, na ile moje słowa są obiektywne. Nie ukrywam, że marketing i PR jest pracą przeze mnie wykonywaną z ogromną pasją.

Dlaczego nie wszystko było usłane różami w naszej firmie?

Postanowiliśmy wystartować z projektem na początku września. Potrzebowaliśmy większego zespołu. Rozpoczęliśmy rekrutację. Spośród kandydatów wybraliśmy tych najlepszych. Następnie zorganizowaliśmy szkolenie. Przedstawiłam całą filozofię Toreuse.pl, jego fragmenty, strategię. Przekazałam swoją wiedzę z dziedziny sprzedaży i marketingu. Wiele uwag naszych (już obecnie) współpracowników wprowadzono w życie (tu podziękowania dla Was). Z przyjemnością obserwowałam, jak każdego dnia, każdy z nowych pracowników robił postępy. Stwierdziłam, że mamy szczęście, gdyż z takimi ludźmi można góry przenosić. Od poniedziałku, po szkoleniu, mieli Oni rozpocząć pracę w dziale obsługi klienta. Nagle okazało się, że w trakcie prac stricte informatycznych zauważony został poważny błąd związany z systemem CMS. Zastanawialiśmy się, co zrobić? Czy w związku z tym konieczne jest zwolnienie 6 nowych osób?

Doszliśmy do wniosku, że Oni są stworzeni do tej pracy i nie warto z nich rezygnować. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że to stanowi dodatkowy koszt, a jeszcze wystartować nie można. Owszem, w wersji bardzo okrojonej można by było, ale to brak profesjonalizmu. Na to nie mogę pozwolić, czuwam nad marką Toreuse. I nie pozwoliłabym w takim stanie go wprowadzić w życie.

Co zrobiliśmy, aby róże nie miały takich kolców?

Stworzyliśmy harmonogram naprawiania błędów. Oszacowaliśmy, że na 1 stycznia ma być wszystko gotowe. Jak z każdym planem, stwierdziliśmy że warto dodać jeszcze miesiąc na ewentualne poprawki, które być może okażą się nieuniknione. Postanowiliśmy włączyć do grona naszego zespołu i zainwestować w Zbyszka, Ewę, Marcina, Anię, Gosię i Agnieszkę. Dziś pracują nad Toreuse, są świetnymi researcherami. Jak sami już mówią, chcą już kontaktować się z klientami, pragną im doradzać i obsługiwać z najwyższą klasą.

Jestem dumna, że jesteście w Toreuse. Jestem dumna, że klienci Toreuse będą obsługiwani przez Was. Jesteście najlepszymi konsultantami i wiem, że obsługa klienta w Toreuse będzie wartością ponad wszystko. Wiem, że klienci będą z Was też dumni. Już niedługo się o tym przekonacie.

Dziękuję też w imieniu Jakuba i Bogdana, Tobie:

Alu (to nasz spec od artykułów z wizją SEM),

Dawidzie (nasze serce informatyczne),

Ido (nasz grafik z duszą artysty),

Magdo (nasz skrupulatny bazodanowiec),

Olgierdzie (nasz redaktorowiec na czele).

Oraz w imieniu swoim Tobie (a to niespodzianka ode mnie):

Jakubie (za bycie Szefem, który potrafi dać konstruktywną krytykę)

Bogdanie (za maszynowanie i toreusingowanie)

 

P.S. Notka jest bardzo osobista, ale chciałabym podziękować za tak duże zaangażowanie. To my wszyscy tworzymy Toreuse, cieszę się, że to właśnie my. To jest bezcenne. Dziękuję.

Wszystkim czytelnikom zaś obiecuję, że są w Polsce projekty bardzo ciekawe. Oprócz tego, że serwisy społecznościowe są dziś modne i równie modne jest o nich pisanie , to warto też zaglądać do nas, bo my o nich pisać na pewno nie będziemy.

Przeanalizujemy serwisy biznesowe w Polsce i na świecie. Napiszemy, w jaki sposób firmy mogą wykorzystywać Internet. Z jakich usług warto korzystać, co jest istotne, by firma w Internecie była zauważalna. I jak tworzyć inspirujące rozwiązania, aby nasi Klienci byli w pełni zadowoleni. Inaczej mówiąc, by czuli, że ten zapach za nimi chodzi, że nie mogą się uwolnić od wartości, jakie w sobie on nosi.

Na bardzo marketingowe notki, zapraszam serdecznie, w imieniu Toreuse.pl.

Już dziś lepiej nas znacie, bardzo miło nam Was poznać.
Pozdrawiamy i obiecujemy, że będziemy dzielić się swoja pasją
.

Napisz odpowiedź