Informacja z pierwszej ręki: uchylamy rąbka tajemnicy o strategii powstającej platformy biznesowej!
Być może odwiedziliście już Toreuse i zauważyliście, że niczym specjalnym się nie wyróżnia. Zwykły, mały serwis z ogłoszeniami. Wygląda na to, że to brak profesjonalizmu. Czyżby? Gwarantujemy, że dowiecie się, że to tylko element strategii.
Cała filozofia Toreuse.pl, kryje się pod parafrazą słów szefa księgarni Amazon.com:
„Nie interesuje nas ktoś, kto oferuje ceny o 5% niższe, niepokoi nas ktoś, kto może zaoferować lepsze wartości dla klienta”.
No dobrze, ale jak się mają te słowa do tego kiepskiego serwisu, który obecnie możemy odwiedzać?
Domena Toreuse.pl jeszcze ponad 1,5 roku temu pozornie nie istniała. Narodziła się dużo wcześniej - podczas spotkania absolwenta PJWSTK i przedsiębiorcy, który handlował ponad 10 lat maszynami. Wtedy to powstały zalążki pomysłu na stworzenie platformy biznesowej branży maszyn i urządzeń. Kilka miesięcy później zarejestrowano domenę i stworzono na niej szkielet serwisu w celu jego pozycjonowania. Dzięki skrupulatnej pracy naszych specjalistów ds. SEO i SEM, każdego miesiąca Toreuse odwiedza ponad 15 000 unikalnych użytkowników (źródło: Google Analytics). A wszystko po to, by wystartować późną zimą 2008 roku i zaskoczyć branżę maszyn i urządzeń. Zadziwić tym, jak bardzo można storeusingować firmy, ofertę, wiedzę i pasję ludzi, którzy w niej działają. Tak jak Jeremy Clarkson wierzymy, że maszyny mają duszę. W Toreuse będzie to oczywistą oczywistością: tak jak białe jest białe, a czarne jest czarne.
Robimy to, co kochamy. Wiele chcielibyśmy już Wam pokazać. Nietuzinkowi eksperci, młodzi duchem i umysłem budują wnętrze Toreuse. Odkryjecie, że biznes zaczyna się właśnie w jego sercu. Szkiełko i oko z kolei pozwalają nam na zachowanie dystansu, a Wam pozwolą go ujrzeć w całej okazałości i ocenić.
Biznes zaczyna się w Toreuse.
Nieustannie w ruchu, zawsze na czas.
Toreuse.pl, po prostu Toreuse.